Zwyklak z New Balance

Ostatni zwyklak spotkał się z Waszym uznaniem, dlatego dziś kolejny zestaw tego typu. Tym razem z kremowym sweterkiem typu "włochacz". Milutki i ciepły, więc fajny na najbliższy czas. Może nie jest sprzymierzeńcem kobiecej sylwetki, ale coś za coś. Dodatkowo mogę Wam coś polecić - do takich swetrów, które lubią gubić włoski zakładajcie woskowane spodnie. Do nich nic się nie będzie przyczepiać.
Ożywieniem tego zestawu są buty. Początkowo zamówiłam miętowe, ale okazały się za małe. Następnie pierwszy raz w życiu zamówiłam kuriera, żeby je odesłać. Wiem, wyczyn! Postanowiłam wymienić buty na ten model 373 tylko z różowym znaczkiem. Jednak przedstawiciel NB zadzwonił do mnie, że one również nie są dostępne w moim rozmiarze. Na koniec padło na te i strasznie się cieszę z takiego wyboru. Kolekcjonujemy dalej, dzięki New Balance Polska!











Grey sweater

Jesień za mną, a zimne barwy na mnie. Dziś główną gwiazdą jest szary sweter, który wybrałam podczas ostatnich zakupów, dzięki uprzejmości C&A. Mimo tego, że w szafie czekają trzy w tej samej barwie, to ten urzekł mnie swoim splotem. Jego kolor postanowiłam podkreślić mocniejszym w postaci spódniczki. Długo już marzyło mi się takie połączenie. Do mojej idealnej wersji brakuje tylko porządnego naszyjnika w rozmiarze XXL.










(sweater - c&a, skirt - choies, shoes - sequin, bag - persunmall, necklace - nn)

Warsztaty stylizacji GLAMOUR 2014

27 wrzesień - dzień praktycznie idealny. Połączenie wymarzonej pracy i dawki muzyki na wieczór. W sobotę wcześnie rano musiałam stawić się w studiu fotograficznych "Day light 3". Nasze warsztaty stylizacji z magazynem Glamour zaczęliśmy od prelekcji, którą wygłosił projektant marki BLESSUS Michael Hekmat. Uwielbiam takich inspirujących ludzi.


Następnie dyskutowałyśmy o najnowszych trenadach z szefem działu mody Marcinem Świderkiem. Przedstawił nam również zadanie na ten dzień. Miałyśmy wystylizować trzy znane blogerki, aby wyglądały jak ikony streetstyle'u z Londynu, Los Angeles i Paryża. Pomyślałam "fajny temat", a w głowie szybko pojawiło się kilka pomysłów.


Naszymi mentorkami i jednocześnie modelkami były Magda z bloga REBEL LOOK, Karolina z bloga CAJMEL oraz Ania z WHAT ANNA WEARS?. Przyznam, że najbardziej chciałam trafić do grupy Karoliny, bo cenie jej bloga i jej paryski styl najbardziej mi odpowiada. Jednak zostałam wylosowana przez Anie i okazała się, że to równie ciekawa grupa. 


Pięć dziewczyn, wiele pomysłów i chyba za dużo ubrań sprawiło, że wybór finałowej stylizacji trwał nieco dłużej, ale i tak wyszło świetnie. Niestety efektów nie mogę Wam pokazać. Pojawią się one w podobnie jak ostatnio w trzech najbliższych wydaniach magazynu Glamour.


Później przyszedł czas na mały posiłek, aby mieć siły na cały dzień.


Na warsztatach poznałam na prawdę przemiłe dziewczyny. Większość z nich również jest blogerkami, może poznajecie jakieś twarze?



Naszymi modelkami zajmowali się specjaliście z firmy MAC i ATELIER STYLISSIMO. W końcu odkryłam jak zrobić te urocze falę, które ostatnio miała również Jessica. Ta niezwykła lokówka jest od tego czasu na mojej liście "WANTED"!




Pamiątkowe zdjęcia z dziewczynami :)

Po sesji zdjęciowej, przyszedł czas na miliony selfie, uścisków oraz na gratulację i dyplomy. Dziękuję całej ekipie oraz sponsorom.

Wieczorem wybrałam się jeszcze na imprezę Party like a lord! Co mogę powiedzieć? Koncert Elle Eyre był NIESAMOWITY! Do dziś nucę "If I go"! Jedyna wada to fakt, że byłam przeziębiona, a pod koniec dnia straciłam głos.