Kiedy wokół wysokość szpilek nie schodzi poniżej dziesięciu centymetrów, ja kupuje niziutkie sandałki. Jednak to nie są jakieś "kaczuszki", bo tego bym nie zniosła. Do mojego wzrostu musiałam dobrać tego taki typ, gdyż będę mogła zakładać je na co dzień i przy tym nie będę patrzeć na ludzi z góry. Teraz jestem zadowolona, że odpuściłam wysokaśne sandałki z zary, które pokazywałam na fan page. Moje znalazłam za bardzo przyzwoita cenę na allegro. Kiedy normalnie (nienormalnie!) na pewnym sklepie internetowym kosztują kilka dyszek więcej. Uważajcie na marżę. Pozostając w stonowanej kolorystyce dobrałam charakterystyczny t-shirt, który jest tak miły w dotyku! Spodziewałam się tradycyjnie poliestru, a tu takie zaskoczenie. Materiał tym razem wart był ceny i mam nadzieję, że posłuży mi przez długi czas. Na dół nietypowa spódniczka. Zamawiając ją, obawiałam się, o to jak będzie prezentować się na sylwetce. Jednak już po pierwszej przymiarce, gdy akurat miałam na sobie t-shirt misbhv wiedziałam, że stworzą interesujący, black&white-owy duet.Na przełamanie jedynie torebka, która jest obecnie moją ulubioną. Mogłabym na ten temat napisać jeszcze dwa razy tyle tekstu, ale nie chce Was zanudzić, więc o tym w następnych postach.
( buty - allegro, spódniczka - click, t-shirt - misbhv, torba - zara)







