Jak nosic kombinezon?

Lubisz czuć się swobodnie latem, ale nie masz czasu myśleć czy dane szorty będą pasować do bluzki? Z pomocą może przyjść Ci kombinezon, który jest bardziej komfortowy niż każda sukienka. Nosząc go nie ma obaw, że wiatr odsłoni nasze kobiece wdzięki. Taki kombinezon z krótkimi spodenkami tworzy całą stylizacje i wystarczy do niego dobrać jedynie buty i torebkę. Mój posiada modne obecnie falbanki, a jego wzór to retro kwiaty. Gdy go przymierzyłam nie zrobił na mnie efektu wow, ale miał w sobie jakąś magiczną siłę przyciągania (albo odezwał się mój zakupoholizm). Odwiesiłam go na wieszak, zrobiłam dwa kroki w kierunku wyjścia i już wiedziałam, że muszę po niego wrócić. Wołał mnie swoją niska ceną i praktycznością. Sprawdził się dziś w eleganckiej stylizacji, ale do płaskich butów też wygląda świetnie.


Druga sprawa to moda na koszyki słomiane, słomkowe i te z wikliny, która opanowała wszystkich. Na początku myślałam, że to chwilowy, zbędny trend. Jednak świadomość, że mój wakacyjny wyjazd zbliża się wielkimi krokami i nie mam w co spakować się na plaże wygrały. Dodatkowo przez Sylwię z bloga Shiny Syl zaangażowałam całą rodzinę w poszukiwaniu koszyka z Biedronki za 18 zł! Po odczepieniu szalonych, hawajskich kwiatów, nikt ze znajomych nie może uwierzyć w to cudo z dyskontu! Następnym razem zobaczycie go już na słonecznej plaży!











(jumpsuit - stradivarius, shoes - zara, bag - biedronka, sunglasses - aliexpress, watch - omega)

Misja biały t-shirt

Otworzyłam swoją szafę i zdałam sobie sprawę, że posiadam już niezłą kolekcję biały t-shirtów. To właśnie po nie najczęściej sięgam w codziennych stylizacjach. Kiedyś obok wyglądu liczyła się tylko cena. Stawiałam na zwykłe t-shirty, które po sezonie nadawały się, co najwyżej na piżamę. Kiedy koszulek do spania pojawiła się już pokaźna ilość, powiedziałam sobie stop. No i się zaczęło...


T-shirt od kultowej marki Misbhv kupiłam 2013 roku (wow!) i jest ze mną do dziś. Jest wykonany z bardzo miłej i elastycznej bawełny, która mam wrażenie jest unikalna. Nigdy nie spotkałam choćby podobnej w sklepach. T-shirt był prany pewnie milion razy, a jedyne co mu się przytrafiło to delikatne pęknięcia nadruku na rękawkach. Gdyby ta marka nadal produkowała streetwearowe ubrania w dobrej cenie, byłabym ich stałym klientem.
Skład: 93% wiskoza 3% elastan / Cena: ok.90 zł

Kolejna polska marka, do której czuję ogromny sentyment, bo pochodzi z mojego rodzinnego miasta. Uwielbiam ubrania z PresKA, bo bardzo dobrze się noszą, a materiały są zawsze wysokiej jakości. W przypadku tego t-shirtu jest to 100% bawełny. Stałby się pewnie moim ulubionym basicem, jednak nie jestem fanką jego oversizowego, prostego kroju. Okazało się, że ciężko go zmieścić np. w spodniach. Mimo to ostatnio kiedy go założyłam. dostałam o jego pochodzenie kilka pytań!
Skład: 100% bawełna / Cena: ok.100 zł

Obecnie moja ulubiona marka jeśli chodzi o t-shirty. Z uwagą śledzę każdą nową kolekcje PLNY Lala, a z koszulką z nadrukiem "Bawię się" zostałam już na dobre utożsamiana przez znajomych. Uważajcie jedynie z rozmiarówką, bo jest ona mocno zaniżona i ja biorę zawsze XS. Niedługo na blogu kolejna perełka od tej marki!
Skład: sprana metka / Cena: 109 zł

T-shirt od Diverse kupiłam pod wpływem chwili podczas zakupów internetowych. Pamiętam, że był w dobrej cenie i wyróżniał się swoim przedłużanym tyłem. Najpierw czekał na cieplejsze dni, potem okazało się, że tylko z tym problemy, ponieważ przy każdym siadaniu materiał gniecie się i nie wygląda już później estetycznie.
Skład: 50% bawełna 50% modal / Cena: ok.39 zł

Kultowy model z dużym logiem od Levisa był prezentem, z którego bardzo się ucieszyłam! Po kilku praniach jednak jakość jego materiału okazała się nieporównywalna do poprzedników. Jest on cienki i mało mięsisty (ciężko to określić). Ma go już kilka miesięcy i od tego czasu ilość tego loga na ulicy znacznie wzrosła!
Skład: 100% bawełna / Cena: 109 zł



To mój najnowszy zakup i muszę przyznać, że widać w nim przełożenie ceny do jakości. Sam materiał już w dotyku daje wrażenie bardzo dobrej bawełny. Dodatkowo logo wyszywane jest nitką w kolorze złota. Jestem nim totalnie zauroczona! Jednak bawełna, bawełnie nie równa.
Skład: 100% bawełna / Cena: 260 zł

Bizuu Girl

Lato to idealny czas, aby poeksperymentować z bielą. Muszę Wam się przyznać, że długo szukałam białych spodni, które będą dobrze na mnie leżały. Miałam i chyba nadal mam wrażenie, że pogrubiają one nasze biodra. Od kilku sezonów szukałam takich, które będą miały nieco wyższy stan, sprzyjające sylwetce kieszenie (może niedługo przygotuje o tym post) oraz nie będą zbyt obcisłe. W końcu ta sztuka mi się udała, choć mogłam wziąć je w mniejszym rozmiarze. To też ważna wskazówka dla Was bo trzeba pamiętać, że spodnie z elastanem lubią się rozciągać pod wpływem noszenia i prania. Moje spodnie są dodatkowo lekko woskowane i nie jest to czysta biel, więc musiałam dobrać do nich jasne, beżowe dodatki. W czystej bieli od stóp do głów łatwo można wyglądać tandetnie.

Na szczególną uwagę zasługuje również t-shirt, dzięki któremu dołączyłam do grona #Bizuugirl. Nie jest to tania przyjemność, ale o jakości i opłacalności tego zakupu rozpisze się niedługo w specjalnym poście. Mam nadzieję, że nie możecie doczekać się tak jak ja!











(shoes - deezee, pants - stradivarius, bag - zara, t-shirt - bizuu, watch - micheal kors)