What's in my bag?

Wiem wiem, takich postów czy filmików w sieci pojawiło się mnóstwo... Widziałam też znakomitą parodię tego. Ale to mnie nie zniechęciło do tego, żeby i tak napisać taki post.

A więc, moja torba codziennie przechodzi rewolucję. Zmienia się z racji tego, że jestem uczennica i od poniedziałku do piątku priorytetem w niej są książki i zeszyty. Najpierw pokaże Wam własnie taka wersje, nieco okrojoną z tego co chciałabym nosi z racji tego staram się dbać o swoje ramie i plecy :)


A w niej: - portfel - po co go się nosi chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba (butik)
- czapka - przy takich mrozach jak teraz jest nie zbędna. Wiadomo najwięcej ciepła ucieka przez głowę (h&m)
- chusteczki - zawsze trzeba mieć przy sobie! Jak nie posłużą nam do wycierania noska to może komuś innemu ulżymy :) (biedronka)
- miętowe gumy - również nieodzowny element (zawsze orbit)
- klucze z breloczkiem (ciacho pochodzi właśnie z gum)
- telefon + słuchawki - mp3 straciłam, a bardzo lubię słuchać muzyki wracając sama do domu, więc jakoś się muszę ratować (nokia C3)
- grzebień, gumki, wsuwki - gdyby nagle trzeba poprawić fryzurę lub ją zupełnie zmienić. (tomaszowski sklep)
- balsam do ust - ten bardzo szczerze polecam, idealnie nawilża usta i stają się one takie mięciutkie, dla niej i dla niego! (Neutrogena - Rossmann)
- kalendarz - pierwszy raz zaczęłam jakowy prowadzić, staram się zapisywać w nim wszystkie ważne wydarzenia czy sprawdziany 2012 roku :)


A teraz "zestaw weekendowy". Jak widać coś ubyło i czegoś przybyło. Wiadomo, że jeśli weźniemy kopertówkę ten zestaw jeszcze się uszczupli.
- Woreczek z kosmetykami - do ewentualnej poprawki. Korektor Garnier mogę szczerze polecić, jest bardzo wydajny, a do tego ma zimny rolon, który jest idealny na worki pod oczy. Błyszczyk maybelline bezbarwny - nie polecam, ponieważ usta się kleją i są niczym lep na włosy. Do tego zwykła czarna kredka i matujący puder.
- Szminka Oriflame - w różowym kolorze. Wstyd się przyznać, ale dopiero ostatnio odkryłam jak wyrazista szminka może ożywić makijaż.
- Bezbarwny lakier Oriflame - przydatny gdy nam albo koleżance pójdzie oczko w rajstopie ;)
- Pilniczek - na wypadek złamanego paznokcia
- Nitka do zębów - może się przydać, ale tylko na osobności w toalecie!
- Perfumy Avon - nie wiem jak nazywa się dokładnie ten zapach, bo tak jak często i w tym przypadku perfumy to prezent.

A wasze składy jakie są? Różnią się od moich? Może powinnam coś dodać do tej artylerii?


10 komentarzy:

  1. Najważniejsze rzeczy zawsze przy sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki wielkie + zapraszam na konkurs :-)
    super ta torba ale mam podobną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spory ekwipunek. Ja noszę tylko portfel i telefon, bo nic więcej do szczęścia nie jest mi potrzebne. A do szkoły preferuję plecak, aby za 5 lat nie być skrzywioną.

    OdpowiedzUsuń
  4. też mam tyle rzeczy w torebce:) aż dziwo, że się tam mieszczą:)dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna torebka ;*
    zapraszam do mnie
    pytania i odpowiedzi,zadasz ? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tego typu posty, i choć podobnych widziałam mnóstwo, nadal chętnie je czytuję ;-)
    Ładna torba!

    OdpowiedzUsuń
  7. lubie ten post :) mamy takie same komórki, hehe :)
    U mnie konkurs :) Do wygrania modne rajstopy w panterkę z angielskiego PRIMARK'A - warto kliknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę nadrobić braki w dawaniu Ci lizaków, bo tu żadnego nie ma;);*

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.