ZOO

Cudownie być studentką i mieć jeszcze miesiąc laby! Zatrzymując lato, które jak dla mnie mogłoby trwać cały rok, wczoraj wybraliśmy się do zoo. Właśnie mija rok jak mieszkam w Wawie, a jeszcze tam nie byłam. Okazuje się, że to miejsce jest nie tylko dla dzieciaczków. Często my, wspólnie z nimi, wypatrywaliśmy pandy na drzewie czy niewielkie ptaszki pośród traw. Niestety kilka stworzeń miało nas w nosie i nie wyszło się nawet przywitać, ale mimo to zwiedziliśmy całe zoo z uśmiechem na twarzy. No może oprócz odwiedzin u pająków i węży. Brr!

Przy okazji robienia sobie pamiątkowych zdjęć, jak wypada typowemu turyście, stwierdziłam, że umieszczę je również tutaj. Gdyż kolejna bluzka, którą kupiłam rok temu, powróciła do łask. Natomiast spodnie pięć minut przed wyjściem zyskały efektowną dziurę na kolanie. Chyba wiem czemu ktoś zapoczątkował tę modę. Po prostu łatwiej się zgina kolana czy kuca z taki otworami!  Jestem odkrywcą!
Już bez żartów...i pochwalę się jeszcze tylko balerinkami za dyszkę z sh :)









11 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia :)
    uwielbiam spacery po zoo :))

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam chodzi do zoo z moja rodzinka ! i za kazdym razem tak samo mi sie podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podczas mojego pobytu w zoo byłam chyba nawet bardziej zafascynowana niż dzieciaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana wyglądasz cudnie, bluzeczka, spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię warszawskie zoo :) świetny strój, każdy element mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj dawno nie byłam w zoo :( Śliczne zdjęcia i super bluzeczka!
    Wpadnij na mojego nowego bloga: catwalk-fashionblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajny zestaw! bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.