Big, pink bomber jacket!



Powódź, tornado i szarańcza... kurtek typu bomber na polskich ulicach! Jej historia sięga podobno lat 50. kiedy to była produkowana dla amerykańskich pilotów służb powietrznych. I w tym sezonie nie jest to jakaś zupełna nowość, jednak teraz wkupiła się na tyle, że każda z nas chce ją mieć w swojej szafie. Pewnie przez swoją uniwersalność i niebanalny charakter. Początkowo i ja marzyłam o takiej prostej, oliwkowej i nawet pytałam Was o to jaki kolor wybrać na fan page'u. Teraz cieszę się, że nie poleciałam do Stradivariusa i nie jestem armią klonów. Za to zdecydowałam się na coś ekstrawaganckiego, czyli różowy bomber z nietypowego materiału. Jest to jakby cienka skaja, taka bardziej papierowa - ciężko to opisać! Jednak wiem jedno, że wyróżnia się na ulicy. Dodatkowo ma fajną podszewkę, aż żałuję, że nie jest dwustronna!
Miłośniczką dużej liczby kolorów nie jestem, to już pewnie wiecie, dlatego reszta jest czarna, prosta. Myślę, że zaskakuje za to formą. Eleganckie kozaki za kolano z sukienką kształtu litery A plus na pozór sportowa bomberka? Dla mnie na tak! A Wy co sądzicie?











(shoes - stradivarius, dress - mohito(old), bag - promod, bomber jacket - mosquito, watch - fossil)

10 komentarzy:

  1. pięknie wyglądasz i śliczną masz kurteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio ubierasz sie o wiele lepiej niz kiedys

    OdpowiedzUsuń
  3. TAK,TAK,TAK! Wyglądasz oszałamiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bedziesz moze w krakowie i bedzie mozna sie z Toba spotkac? jestes nadal ze swoim chlopakiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. PIĘKNA KOBIETA<3

    OdpowiedzUsuń
  6. dodawaj częściej posty, bardzo lubię Twojego bloga, często inspiruję się Twoimi zdjęciami:*:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie i seksownie.

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.